Podróże Andrzeja

W wielowiekowym Kaliszu, wielkopolskie

Stary Kalisz i kościół jak z kosmosu

Kalisz to miasto powiatowe w południowo – wschodniej części województwa wielkopolskiego, jest siedzibą gminy. Powszechnie nazywany jest najstarszym miastem w Polsce. W internecie toczą się jednak liczne dyskusje czy rzeczywiście tak jest. Internauci wskazują, iż najstarszą osadą w Polsce jest Złotoryja w województwie dolnośląskim (prawa miejskie nadane w 1211 roku). Kalisz uzyskał lokację nieco później, prawdopodobnie w drugiej połowie XIII stulecia. Temat jest bardzo trudny i kontrowersyjny. W internecie można również przeczytać, iż nazywanie Kalisza miastem najstarszym ze wszystkich, jest przedsięwzięciem trochę propagandowym. Ja osobiście stanę po stronie Kalisza. Złotoryja nie zawsze była pod polskim panowaniem. W średniowieczu utracono ją i aż do 1945 roku nie była w składzie Polski. Złotoryja znajdowała się przez dość długi czas pod zarządem czeskim, a potem pruskim (niemieckim). Miasto nie będąc przez wieki w składzie państwa polskiego, ulegało mocnym procesom germanizacyjnym, a Polaków na tamtych terenach prawie nie było. Kalisz tak na prawdę zawsze miał charakter polski, a Polacy stanowili większość jego mieszkańców (nawet podczas zaboru rosyjskiego). W pamięci zbiorowej Polaków to właśnie Kalisz zapisał się jako najstarsze miasto. Złotoryja od zakończenia drugiej wojny światowej jest w Polsce. Od przyłączenia tego grodu nie minęło nawet sto lat. Sprawa, osobiście uważam, jest dość świeża. Gdyby tereny obecnego województwa dolnośląskiego nadal byłyby częścią Niemiec, to Kalisz zapewne byłby do tej pory uznawany za najstarszy gród i to bez żadnych zbędnych dyskusji. Ba, w I i II Rzeczpospolitej, jestem święcie przekonany, iż był uważany za najstarsze miasto. Po 1945 roku sytuacja uległa zmianie, ale nie podważa to tezy, że Kalisz ma bardzo długą historię i jest wielowiekowy. Dla kaliszan rodzinne miasto zawsze będzie najstarszym. Tego nie można im odebrać, mają prawo tak sądzić. Współcześni historycy uważają jednak, iż jest trochę inaczej. Kalisz jest zatem, biorąc pod uwagę datę lokacji, jednym z najstarszych grodów w Polsce. Są więc dwie strony medalu omawianej sprawy. Na Zawodziu (obecnie część Kalisza) istniała już osada w IX stuleciu, która świadczy o tym, że omawiane tereny był zamieszkiwane przez człowieka od dawien dawna. Dla mnie osobiście, nie patrząc na fakty historyczne, Kalisz jest najstarszym miastem. Będąc uczniem, w podręcznikach do historii zawsze odnajdywałem adnotację, że to właśnie Kalisz jest grodem grodów w Polsce. W mojej pamięci pewnie tak już pozostanie do końca życia. To właśnie przesądziło o tym, że odwiedziłem Kalisz. To całe zamieszanie w kwestii czy Kalisz jest najstarszym miastem, czy też nie, jest niczym innym, jak darmową reklamą tej wielkopolskiej osady. Nic tylko przyjechać do Kalisza i poczuć jego klimat.

Zapraszam na spacer po Kaliszu!

Kalisz można uznać za miasto kościołów, niektóre z nich są bardzo stare. Jest też zabytkowa cerkiew. W grodzie można zobaczyć również liczne budynki użyteczności publicznej. Należałoby tutaj wymienić okazałe budynki administracji państwowej, banków czy też teatrów. Warto też zwrócić uwagę na dawne budynki poprzemysłowe. Wskazać należy tutaj na byłą fabrykę pianin i fortepianów. Jest to olbrzymi budynek, który został wybudowany z cegły, robi na prawdę duże wrażenie. Osobiście uważam, że miasto na pierwszy rzut oka nie robi jakiegoś dużego zachwytu, ale po dokładnym odkrywaniu Kalisza, perspektywa zmienia się diametralne. Z okna autobusu, Kalisz wydawał się taki sobie, ale spacer zmienia wszystko. Na pozytywnie oczywiście. Prawdą jest, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niektóre dzielnice może są i zaniedbane, ale to dodaje opisywanej osadzie nutkę tajemniczości. Szczególnie centralna część osady jest zadbana. Rynek obecnie jest w remoncie, niektóre budynki są starannie odnawiane. Kalisz się zmienia, myślę, że na lepsze. Widać to gołym okiem. Miejscowość ta od jakiegoś roku było na liście miast, które chciałem zwiedzić. Znalazła się ona na niej po tym, jak w lipcu tamtego roku odwiedziłem niedaleki Sieradz w województwie łódzkim. Kalisz to urocze miasto, ma swój niepowtarzalny klimat. Myślę, iż rzeka Prosna, które płynie przez centrum miasta, dodaje mu magiczności. Kalisz to miasto o ciekawej i długiej historii. Myślę, że w jakimś stopniu moja relacja zachęci Państwa do odwiedzenia tego miasta. Zdaję sobie sprawę z tego, że pewne elementy może będą pominięte, ale też nie da się zwiedzić wszystkich zakamarków w jeden dzień. Zapraszam jeszcze raz na wycieczkę po Kaliszu.

Ruszajmy!

Architektura sakralna

Cerkiew prawosławna, lata dwudzieste i trzydzieste XX stulecia

Bazylika kolegiacka Wniebowzięcia NMP, 1353, gotyk i barok

Baszta „Dorotka”

Tuż obok omawianego kościoła znajdują się pozostałości murów obronnych oraz baszta, nazywana „Dorotką”. Wiąże się z nią pewna legenda. Na stronie regionwielkopolska.pl można przeczytać, iż „Starosta zamku kaliskiego miał piękną córkę Dorotkę. Kochał ją bardzo i pragnął jej szczęścia. Chciał ją dobrze wydać za mąż, za takiego kandydata, który będzie nie tylko zamożny i mądry, ale za takiego, dla którego będzie przychylne serce Dorotki. Dziewczyna jednak nie paliła się do zamążpójścia. Żaden z przedstawionych kandydatów nie przypadł jej do gustu. Siedziała samotnie w swojej komnacie na daremnie wyczekując tego jedynego.

Dorotka nie lubiła strojnych sukni ani czepców, miała wszakże upodobanie w misternie zdobionych trzewiczkach. Starosta spełniał prośby córki i każdego miesiąca na jego rozkaz przyprowadzano do zamku szewczyka Marcinka, który jak żaden majster w mieście potrafił wyszywać złotą i srebrną nicią cudne wzory na damskich trzewiczkach.

Zdarzyło się pewnego razu, że król wysłał starostę w długą i niebezpieczną podróż z ważną misją. Mijały miesiące, a starosta nie wracał. Nastał w Kaliszu czas głodu i zarazy. Ludzie padali na ulicach jak muchy. Tylko Marcinek niezmiennie każdego miesiąca nie zważając na szalejące w mieście „morowe powietrze” wędrował do Dorotki na zamek i pracowicie szył dla niej nowe buciki. W czasie tych spotkań młodzi się w sobie zakochali, zaczęli spędzać ze sobą coraz więcej czasu, a to nie mogło ujść uwagi zamkowej straży.

Pewnego razu urządzono na szewczyka zasadzkę, a kiedy ten próbował uciec, spadł z zamkowych murów i zginął na miejscu. Wkrótce po śmierci Marcinka powrócił na zamek starosta. Tak bardzo zagniewał się na córkę, że rozkazał zamurować ją w jednej z zamkowych baszt, gdzie dziewczyna umarła z głodu.  Po jej śmierci zamykano w baszcie złe i występne dziewczyny, które potem nazywano Dorotkami, a z czasem samą basztę też nazwano Dorotką. (cytat za stroną Region Wielkopolska, stan z czternastego września 2022 roku)

Pomnik na cześć Marcinka

Kościół św. Stanisława i Wojciecha, koniec XVI wieku, wczesny barok

Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika, początek budowy XIII stulecie, gotyk i barok

Osobiście uważam, iż ten kościół jest bardzo piękny. Zrobił na mnie duże wrażenie. Jest majestatyczny, a szczególnie jego wnętrze.

Kościół pw. Kościół Nawiedzenia NMP, XVI – XVII wiek, renesansowy

Katedra kaliska, 1257, gotyk i barok

Kościół św. Gotarda, początek XX wieku, neogotyk

Kościół św. Wojciecha, Kalisz – Zawodzie, koniec XVIII stulecia, drewniany

Kościół pw. św. Józefa i św. Piotra z Alkantary, XVII wiek, barok

Architektura sakralna, czasy PRL

Rzadko zwracam uwagę na współczesne kościoły, ale w Kaliszu nie da się pominąć dwóch z czasów PRL, przedstawię je poniżej. Jeden z nich wygląda tak, jak gdyby wybudowali go kosmici.

Kościół Opatrzności Bożej

Kościół Miłosierdzia Bożego, osiedle Asnyka, okolice dworca PKP

Nie oceniam go, ale wygląda na prawdę dziwnie. Budowla nie z tej planety 🙂

Kontrast w zakresie budowli sakralnych w Kaliszu jest olbrzymi. Są bardzo stare świątynia, ale również i te nowsze, modernistyczne i nieco nietypowe.

Architektura świecka

Dwór w Kaliszu – Majkowie, XVIII wiek, obecnie siedziba instytucji, która zajmuje się ochroną zabytków

Pałac Komisji Województwa Kaliskiego, XVI wiek, przebudowany w 1823-1824

Ratusz i rynek

Pałac Trybunalski, XIX wiek

Villa Calisia, początek XX stulecia

Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego, XX wiek

Budynek Narodowego Banku Polskiego, XX wiek

Fabryka Fortepianów i Pianin Arnolda Fibigera, koniec XIX stulecia, obecnie biurowiec

Zabytkowy budynek, siedziba banku PEKAO

Rogatka Wrocławska, początek wieku XIX

Dworzec kolejowy

Dawny budynek gotyckiego klasztoru, obecnie siedziba plebanii parafii katedralnej

Uliczkami Kalisza

Rezerwat Archeologiczny w Kaliszu – Zawodziu 

Zawodzie jest najstarszą częścią Kalisza. Właśnie w tej dzielnicy znajdował się niegdyś wczesnośredniowieczny gród. Na początku XXI wieku w pewnym stopniu odtworzono zabudowę dawnej osady. Należy zaznaczyć, iż kaliska warownia w Zawodziu odgrywała bardzo ważną rolę w historii Polski. Gród ten wybudowano w IX stuleciu na piaszczystej wyspie, która była otoczona rzeką Prosną. Największy rozkwit opisywanej osady miał miejsce za panowania Mieszka III Starego. Władca ten ufundował romańską kolegiatę oraz utworzył mennicę. Kaliska osada w Zawodziu uważana jest za miejsce pochówku Mieszka Starego. Dzięki jego panowaniu gród kaliski w Zawodziu stał się ważnym ośrodkiem politycznym państwa polskiego, tuż obok Poznania czy Gniezna. Kres osady nastąpił w XIII stuleciu, kiedy to Henryk Brodaty podbił ją, a sam Kalisz przeniósł na prawą stronę rzeki Prosna.

Mieszko III Stary, zm. w 1202, foto Wikipedia

Tak wyglądał romański kościół
Odtworzone fundamenty kościoła

Zdjęcia Andrzej Pietruszka, trzynasty września 2022 roku, info na podstawie Wikipedii oraz strony internetowej Rezerwatu Archeologicznego. Polecam w Kaliszu E.T. Hotel, spędziłem w nim jedną noc. Znajduje się on w Kaliszu-Majkowie. Dobre miejsce w przystępnej cenie.

Warto przyjechać do Kalisza!