Opactwo benedyktynek w Staniątkach

Staniątki to wieś w powiecie wielickim województwa małopolskiego. Osada jest usytuowana 22 km na wschód od stolicy województwa – Krakowa. Jednym z najcenniejszych zabytków miejscowości jest opactwo benedyktynek. Zapraszam na krótki spacer po kompleksie klasztornym.

Klasztor ss. benedyktynek został ufundowany przez kasztelana krakowskiego Klemensa Jaksę z rodu Gryfitów i jego żonę Racławę, po tym jak ich córka Wizenna zapragnęła wstąpić do zakonu. Nie jest do końca znana data fundacji omawianego obiektu. Historycy wskazują na lata 1228 – 1238. Po śmierci Klemensa ( zginął w walce z Tatarami pod Chmielnikiem w 1241 roku) rozbudową opactwa zajął się jego brat (mnich w opactwie w Tyńcu). Opactwo otrzymało od Stolicy Apostolskiej liczne przywileje. W późniejszych czasach klasztor miał w swoim posiadaniu około 100 wsi.

Kościół klasztorny to jeden z najstarszych obiektów sakralnych na terenie południowej Polski. Bryła kościoła, pochodząca z wieku XIII, dotrwała do naszych czasów prawie w niezmienionej formie. Do świątyni wchodzi się przez kruchtę, która została wybudowana na zlecenie ksieni Anny Cecylii Trzcińskiej (1619-1649). Warte są uwagi barokowe polichromie autorstwa Andrzeja Radwańskiego. Ołtarz prawdopodobnie wykonał Włoch Francesco Placidi.

Dzisiejszy klasztor został wzniesiony za czasów ksieni Trzcińskiej po zaadoptowaniu części, które pochodziły ze średniowiecza. Obok kościoła stoi klasycystyczna dzwonnica, posiadająca jeden z najstarszych dzwonów w Polsce ( XIII – XIV wiek).

Zgodnie z tradycją benedyktyńską klasztory budowano na wzgórzach. Pierwotnie dla budowy staniątckiego opactwa wybrano wzniesienie nazywane „Winnicą”. Jak głosi legenda, wszystkie materiały budowlane, które zgromadzono na omawianym wzgórzu, były w tajemniczy sposób kilkakrotnie przenoszone na równinę. Potem okazało się, że wzniesienie obiektu na równinie przyniosło wiele korzyści. Tereny nizinne schowane za lasami były mniej dostępne dla najeźdźców, którzy w tamtych czasach dość często plądrowali Polskę. Dzięki dobrej lokalizacji udało się uniknąć dewastacji opactwa staniątckiego przez niechcianych przybyszów.

Warto także tutaj przytoczyć inną legendę, dotyczącą klasztoru. Opowiastka głosi, iż niedługo po tym, jak Klemens i Racława przekazali cały majątek córce Wizennie, nieoczekiwanie na świat przyszedł ich syn. Chłopcu przy chrzcie nadano imię Dojutrek. Rodzice nie wiedzieli jednak co mają przekazać synowi w spadku, a to bardzo ich zmartwiło. Po jakimś czasie dziecko, niestety, zmarło. Na jednej z tablic informacyjnych obok opactwa można przeczytać, że „…narodzinom dziecka nie da się ani zaprzeczyć, ani tego faktu potwierdzić…”. Szczątki Klemensa i Racławy oraz dziecka uważanego za Dojutrka zostały odkryte za czasów ksieni Trzcińskiej. Nieco potem Trzcińska zarządziła, aby prochy fundatorów pochować  w mensie przy północnej ścianie zakrystii. W 1792 roku ksienia Helena Scholastyka Ogródzka wybudowała pod zakrystią kryptę, gdzie ostatecznie spoczęły doczesne szczątki Klemensa, Racławy, córki Wizenny i domniemanego syna Dojutrka.

W klasztorze znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej Bolesnej (potocznie nazywaną Bolesna Matka Staniątecka), który słynie licznymi łaskami.

Warto odwiedzić opactwo w Staniątkach nieopodal Wieliczki.

klasztorny stróż

Zdjęcia Andrzej Pietruszka, tekst na podstawie tablicy informacyjnej, 2 stycznia 2021 r.

Autor: Andrzej Pietruszka

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • LP

    Piękny zabytek, cenne polichromie. Przecudowne legendy – bez nich obiekt straciłby na uroku. Nie wiem, czy klasztor byłby tak świetnie zachowany , gdyby nie jego wierny i pogodny stróż – naprawdę wspaniały (mowa o cudnym kocie!!!). Warto przeczytać o opactwie i zwiedzić.